Baza wiedzy

Zapraszamy do zapoznania się z poniższymi artykułami dotyczącymi tematyki konferencji.

Spis treści:

więcej informacji wkrótce

Raport z badania. Życie kulturalne warszawiaków

Raport

Raport z badania. Życie kulturalne warszawiaków
Cele badania to poznanie poziomu konsumpcji kultury oraz uczestnictwa w różnych wydarzeniach kulturalnych, poznanie oczekiwań dotyczących imprez kulturalnych organizowanych w Warszawie oraz stworzenie segmentacji mieszkańców Warszawy ze względu na konsumpcję kultury. Celem analizy segmentacyjnej było podzielenie mieszkańców Warszawy ze względu na korzystanie oraz postawy wobec kultury, ze szczególnym uwzględnieniem różnego typu eventów organizowanych na terenie miasta.

Teatr dobrze zarządzany

We wszystkich rankingach najpopularniejszych instytucji kultury zajmuje pierwsze miejsce – łączy w sobie najlepsze cechy dotowanej instytucji oraz sprawnie zarządzanego przedsiębiorstwa, jest on przystępny i atrakcyjny, zarówno dla przeciętnych widzów, jak potencjalnych sponsorów.National Theatre cieszy się wysokim prestiżem, sympatią publiczności, a ponadto jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Londynie. Jak do tego doszło?

Przeczytaj -->

Raport z badań: Muzea prywatne, kolekcje lokalne

Raport pt. „Muzea prywatne, kolekcje lokalne. Badanie nowej przestrzeni kulturowej”, powstał dzięki dofinansowaniu w programie „Obserwatorium Kultury” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz dotacji Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Główny cel badań to uzyskanie wiedzy i zrozumienie współczesnych praktyk kulturowych, związanych z żywiołowo zakładanymi prywatnymi muzeami w Polsce.

Przeczytaj -->

David Binder: Rewolucja festiwalów sztuki

David Binder jest jednym z głównych producentów na Broadway'u, ale zeszłego lata trafił na małe australijskie przedmieście, gdzie miał okazję oglądać miejscowych mieszkańców tańczących i występujących na swoich trawnikach. Spodobało mu się to. Na TED pokazuje nam nową twarz festiwalów sztuki, które przełamują granicę między publicznością, a aktorem i pomagają miastom w wyrażeniu się.

Obejrzyj -->

Raport "W malym kinie"

Raport

Badania, przeprowadzone przez sprawny i kompetentny zespół pod opieką naukową dr Iwony Kurz, łączą w sobie dbałość o teoretyczno-metodologiczną wiarygodność i poprawność z wyraźnie się zaznaczającym, zarówno w samych badaniach, jak i formie pisarskiej – utożsamianiem się i zaangażowaniem w problematykę. Dało to świetny efekt, pozwalający ocenić raport jako spełniający, bliską mi, formułę Maksa Webera, że „tworzenie pojęć uzależnione jest od stawiania zagadnień, stawianie zaś zagadnień zmienia się z treścią samej kultury”.

Wywiad z Ryszardem Dudkiem

Biuro Wystaw Artystycznych Rzeszów

Dyrektor BWA: To wszystko dużo kosztuje...

Rozmowa Magdaleny Mach z Ryszardem Dudkiem - Dyrektorem Biura Wystaw Artystycznych Rzeszów. Galeria BWA istnieje od 1962 roku. Galeria promuje i prezentuje sztukę współczesną. Organizuje wystawy indywidualne, zbiorowe, środowiskowe artystów polskich i zagranicznych.

Treść wywiadu

Rembrandt na żywo - Flash Mob Rijksmuseum w Amsterdamie

Flash Mob Rijksmuseum w Amsterdamie

Flash Mob Królewskiego Muzeum w Amsterdamie, bazujący na słynnym obrazie Rembrandta "Straż nocna". Po kliknięciu miniatury obraz uzyskają Państwo dostęp do filmu, prezentującego tę akcję.

„Straż nocna” to jeden z najbardziej znaczących obrazów w twórczości wielkiego holenderskiego malarza, dzieło to powstało w roku 1642. Obraz jest poniekąd zbiorem kilku portretów – artysta w genialny sposób sportretował namalowane osoby, każdej nadając rys indywidualizmu.

Marc Sands w Tate Modern. Budując publiczność

Spotkanie z Markiem Sandsem, dyrektorem ds. kontaktów z publicznością i mediami Tate Modern w Londynie (wcześniej dyrektorem ds. marketingu „Guardiana” i „Observera”) wiąże się z tematem partycypacji. Mowa będzie m.in. o roli, jaką odgrywają nowe muzea w aktywizowaniu społeczności lokalnych oraz o budowaniu tożsamości dzielnic i całych miast.

Obejrzyj -->

Konferencja Managerów Kultury dla Radia Piekary

Wywiad dla Radia Piekary
"Kalejdoskop Śląski" autorski program red. Klaudiusz Głombik wykonany dla Radia Piekary 88,7 FM
==============================================
TEMAT AUDYCJI ze wstępu programu
– Obserwowaliśmy podczas Kongresu Managerów Kultury jak ci ostatni radzą sobie na wolnym rynku sprzedaży działań kulturalnych, i pierwsze odczucie, to bardzo płytkie rozpoznanie czego odbiorca potrzebuje i oczekuje po filharmonii, operze, teatrze muzycznym.

W bardzo niewielu miejscach tak w Polsce można znaleźć miejsce gdzie to rozeznanie w najbliższej okolicy w innych konkurencyjnych działaniach jest na poziomie. Niestety większość takich instytucji żyje jakby wyłącznie we własnym sosie nie wychylając z niego nosa, a cierpi no cóż Kowalski z nudów wybierając rozrywkę popularną na weekend...
Posłuchaj -->

Sytuacja muzeów w Polsce po 1989 r.

Liczba muzeów, ich byt materialny, inwestycje budowlane w Polsce w latach 1989-2009. W danych na temat ogólnej liczby muzeów działających w Polsce istniały i istnieją duże rozbieżności spowodowane przede wszystkim brakiem opracowania jednoznacznej kwalifikacji muzeum jako instytucji. Utworzona dla Instytutu Adama Mickiewicza baza danych muzeów w Polsce obejmuje 1025 instytucji muzealnych działających na terenie kraju w grudniu 2008 r. (oddziały muzeów mieszczące się w niezależnych siedzibach i mające odrębne adresy liczone są jako osobne jednostki muzealne). Są to muzea wszystkich rodzajów, także prywatne, organizowane przez stowarzyszenia i fundacje oraz związki wyznaniowe. LINK

Muzea i ich oddziały

Liczba oddziałów muzealnych ogółem. Porównaj, śledź zmiany w czasie, wybierz interesujące Cię wskaźniki i obszary. Obejrzyj na mapie, porównaj w tabeli, na wykresie, zobacz jak zmieniały się w czasie. W danych na temat ogólnej liczby muzeów działających w Polsce istniały i istnieją duże rozbieżności spowodowane przede wszystkim brakiem opracowania jednoznacznej kwalifikacji muzeum jako instytucji. Utworzona dla Instytutu Adama Mickiewicza baza danych muzeów w Polsce obejmuje 1025 instytucji muzealnych działających na terenie kraju w grudniu 2008 r. (oddziały muzeów mieszczące się w niezależnych siedzibach i mające odrębne adresy liczone są jako osobne jednostki muzealne. LINK

Bractwo Rycerskie Zamku Będzin gościem konferencji!

Fotoreportaż:
Obejrzyj -->

Bractwo Rycerskie Zamku Będzin jest stowarzyszeniem rekonstrukcji historycznej. Bractwo zajmuje się odtwórstwem historycznym średniowiecza przełomu XIV i XV wieku. Koncentrujemy się zarówno na rekonstrukcji kultury materialnej okresu późnego średniowiecza, jak i działalności sportowej związanej z Ruchem Rycerskim w postaci różnego rodzaju turniejów rycerskich, pokazów, buhurtów (melee). Rokrocznie organizujemy turniej na zamku w Będzinie, jak również ogólnopolskie jak i regionalne manewry buhurtowe.

Herbem bractwa jest biała wieża zamkowa w polu złoto-czerwonym. Herb ów symbolizuje zamek będziński i jego wieżę ostatecznej obrony. Symbolika herbu nawiązuje do historycznej roli zamku, który powstał i był rozbudowywany jako nadgraniczna warownia broniąca zachodnich rubieży Małopolski. Wieża ta oznacza niezłomne stanie przez nasze bractwo na straży tradycji naszego zamku oraz kultywowanie jego barwnej historii. Złoto-czerwone barwy jego pola są barwami Królewskiego Miasta Będzina Naszym zawołaniem bojowym, po którym łatwo nas rozpoznać jest:

NA SMOKA!!!

O Nocy Muzeów słów kilka...

Piotr Kosobudzki - Muzeum Historii Żydów Polskich - dla Radia PIN:

"Jesteśmy świadkami ewolucji w polskich muzeach. Pośrednio wywołała ją noc muzeów, która stała się wydarzeniem kulturalnym, społecznym i towarzyskim. Ta impreza jest bowiem okazją do przyciągnięcia zwiedzających. Ale potem to zainteresowanie trzeba podtrzymać. Bez zmian i unowocześnienia prezentacji muzealnych ekspozycji byłoby to niemożliwe przyznaje gość Radia PIN Piotr Kosobudzki z Muzeum Historii Żydów Polskich". Kosobudzki dodał, że nie można zrezygnować z dotowania placówek muzealnych z budżetu państwa, bo powstałaby cenowa bariera dostępności do placówek, a byłoby to ze szkoda i dla nich i dla zwiedzających.
Posłuchaj -->

Raport Analiza Potrzeb kulturalnych mieszkańców woj. śląskiego

Przeprowadzenie badań oraz publikacja niniejszego raportu to efekt realizacji projektu współfinansowanego przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2007‐2013, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Edukacja Kulturalna i Diagnoza Kultury (Obserwatorium Kultury 2009) oraz samorządu Województwa Śląskiego. Finansowy wkład własny w realizację  badań  wniosło także Stowarzyszenie Inicjatywa. Link

Lepiej późno niż później

Polska usiana jest kulturalnym „planktonem”. To niewielkie instytucje, niedofinansowane i słabe, stanowiące przytulisko dla ludzi, którzy w komercyjnym obrocie nigdy nie daliby sobie rady
Koniec kwietnia 2008 roku. Minister kultury finiszuje z dość oryginalnym jak na polskie warunki pomysłem. Powołuje Radę Powierniczą Muzeum Narodowego w Warszawie. Rozwiązanie to jest zaskoczeniem, ale rozbudza też spore nadzieje.

Przeczytaj cały artykuł-->

Bilet przez internet? To już norma! Ale co ma to wspólnego z marketingiem?

Rozmowa z Pawłem Simką

Co daje rozwiązanie internetowego, zdalnego zakupu biletów na imprezy kulturalne?

W tym aspekcie bilet to produkt jak każdy inny, a czym szerszym kanałem dystrybucji dysponujemy tym łatwiej dotrzeć nam do Klienta, a przecież sprzedaż przez internet to najtańsza z możliwych form sprzedaży, czemu więc z niej nie skorzystać?

Co może ono dać marketingowi instytucji?

Z punktu widzenia marketingowego to przede wszystkim łatwiejszy dostęp Klienta do oferty, już nie musi przemierzać całego miasta, żeby kupić bilet, robi to np. w przerwie na kawę, kiedy zastanawia się, gdzie by tu wyjść wieczorem. Ale taka forma sprzedaży to też to, co w marketingu najcenniejsze i najdroższe, baza danych Klientów zainteresowanych ofertą danej jednostki, to jest wartość nie do przecenienia.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Jest miejsce dla menedżera marketingu w kulturze

Rozmowa ze Zbigniewem Mrukwą, koordynatorem zespołu obsługi klienta w Teatrze Rozrywki

Na czym polega właściwie praca takiej osoby jak Pan, pracującej w dziale organizacji widowni znaczącej instytucji kultury? Co stanowi w niej największy problem?

Zakres zadań na tym froncie jest szeroki: stymulowanie kontaktów z ludźmi, umiejętność słuchania i interpretacji, ponadto kuszenie i intrygowanie rozmówcy w celu nakłonienia do spotkania. W trakcie spotkania zapewnienie maksymalnego komfortu i bezpieczeństwa. Kwintesencja działań to sprzedaż produktów artystycznych, niezbędnych do prawidłowego rozwoju psychicznego człowieka.

To ostatnie należy oczywiście właściwie wyartykułować. W razie zaistnienia stosownej potrzeby przeistaczam się jak komandos z "kulturalnego marketera" w kasjera, biletera, gawędziarza, opiekuna grup dziecięcych/młodzieżowych, koordynatora wizyt artystów gościnnych, pomoc księgową itp. Największe wyzwanie to skuteczność weryfikowana przez statystyki dotyczące ilości widzów, a także konieczność bycia mobilnym i wykonywania zadań w terenie.

Jesteśmy złotą rybką. Jakie życzenia (związane ze sfera zawodową) wyraziłby by Pan patrząc w nasze proszące o wypuszczenie na wolność oczy?

Bez żenady oczywiście poprosiłbym o pieniądze. Powiedzmy 2% PKB na kulturę. Chociaż bezpośrednia propozycja podwyżki byłaby również kusząca.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Facebook - narzędzie wprost anielskie!

Rozmowa z Magdaleną Gościniak, rzecznikiem prasowym Instytucji Filmowej "Silesia-Film"

Jakie znaczenie dla menedżera palcówki kulturalnej (takiej jak dom kultury, kino, teatr, sala koncertowa) ma Facebook, w szczególności promocja za jego pośrednictwem?

Facebook to narzędzie. Najbardziej plotkarskie, jakie znam. Informacje rozchodzą się tu z prędkością ponad gwiezdną, bo Facebook jest osobną galaktyką. Jeśli chcemy snuć opowieść o naszych działaniach, rozmawiać z ludźmi, nawiązywać relacje i znajomości, i tkać sieć rozmaitych historii to jest to narzędzie wprost anielskie. Ale - uwaga - jest również diabelsko wymagające.

Jak się do tego zabrać? Które kroki są najważniejsze?

Najpierw warto założyć sobie profil prywatny - żeby poznać język, oswoić się z przepływem informacji, poznać "twarzoksiążkowe" środowisko. Potem krok na założenie fanpage'a, czyli wizerunkowej strony firmowej naszej instytucji, centrum kultury, grupy muzycznej, firmy czy stowarzyszenia. Najważniejsza jest AUTENTYCZNOŚĆ. Na Facebooku nie jesteśmy "instytucją" - mamy osobowość: albo jesteśmy zimni jak lód, albo kipimy emocjami.

Jakich można się spodziewać efektów? W jakim wymiarze? Po jakim czasie?

Dla mnie najważniejszym wynikiem i sukcesem, jaki można osiągnąć dzięki "twarzoksiążce" jest sieć ludzi. To tacy nasi "przedstawiciele - przyjaciele" w świecie; niezależnie od tego, gdzie są; czy mieszkają w Bytomiu, Radzionkowie, czy w Warszawie wiedzą/chcą wiedzieć, co się u nas dzieje. Ale pamiętajmy o jednym - to jest ich wybór, a nie nasz. I to oni w każdym momencie mogą go zmienić.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Jazz w Polsce i jego publiczność?

Rozmowa z Andrzejem Kalinowskim

Jak Pan ocenia liczbę osób interesujących się muzyką jazzową? Jakie to kręgi społeczne? Gdzie tkwią "rezerwy"?

Nie przeprowadzono w tej mierze poważnych badań statystycznych. Ponadto jazz jest dziś muzyką wielo-nurtową. W szerokim zakresie jazzu słucha sporo osób, jednak nie podejmę się podania tu przybliżonej ilości. Niewątpliwie mogę powiedzieć, że w aglomeracji górnośląskiej będzie to od 2000 do 5000 osób. Ilość melomanów słuchających ambitniejszych nurtów jazzu nie przekracza - jak sądzę - liczby 2000.

Co jest największym problemem do rozwiązania przy okazji organizacji festiwalu jazzowego takiego jak Jazz&Okolice? OK! Wiem - fundusze, ale co poza tym?

Podstawowymi problemami są kosztowne działania promocyjne, zanikanie popularyzacji tej muzyki w mediach, a także niewielkie zainteresowanie środowisk biznesowych sponsorowaniem koncertów jazzowych, pomimo faktu, że wielu ludzi biznesu słucha jazzu i uczestniczy w koncertach.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Zaorać czy plewić?

Rozmowa z Mariuszem Wróblem, dyrektorem Instytucji Filmowej Silesia Film

Jakie sfery w świecie kultury - Pana zdaniem - wymagają obecnie pilnej zmiany?

Świat kultury instytucjonalnej nieśpiesznie, ale zmienia się na lepsze. Niemniej, przydałaby mu się konkurencja w postaci jednostek prywatnych, które mogłyby wydajniej gospodarować powierzonym groszem publicznym i mieć wymierny interes w jak najlepszym wywiązywaniu się z misji instytucji. Wierzę, że takie podejście otworzyłoby szerzej oczy menedżerów na nowoczesne rozwiązania z zakresu zarządzania w kulturze, marketingu i PR.

Gdzie znajduje się główna bariera dla dokonywania tych zmian?

W głowach polityków wszystkich szczebli, dla których takie rozwiązanie nie jest korzystne z paternalistyczno-klientelistycznego punktu widzenia - stąd brak odpowiednich propozycji legislacyjnych. Nie bez znaczenia jest tu także mentalność samych kadr instytucji i to niezależnie od wieku pracowników. Nie ma co ukrywać - z jednej strony bezpieczny etat w dzisiejszych czasach rozpieszcza i nie sprzyja aktywności, z drugiej strony płace w tym sektorze są niewspółmierne do wymaganych kwalifikacji i rodzą frustracje wśród tych, którzy oprócz spełnienia zawodowego muszą jeszcze utrzymać rodzinę.

No i na koniec - zaorać czy plewić?

Zdecydowanie pielęgnować, stymulować i promować szeroko przypadki, gdzie zachodzą pozytywne zmiany. I bezwzględnie zaorać tam, gdzie samozadowolenie, uwikłanie w konflikty i najprzeróżniejsze interesy przerasta do potęgi misję, do pełnienia której instytucja została powołana.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Kultura to wdzięczny temat dla prasy, ale...

Rozmowa z Katarzyną Pachelską, redaktorką działu publicystyki "Dziennika Zachodniego" i dodatku "Będzie się działo"

Czy Dziennik Zachodni często pisze o kulturze, koncertach, spektaklach, wernisażach? Jakie znaczenie mają takie publikacje dla promocji imprez (wsparcia działań marketingowych) w regionie?

Piszemy często, ale pewnie dla organizatorów imprez - za rzadko;-) Dla każdego jego impreza jest najważniejsza, to się rozumie samo przez "się", ale niestety nasza gazeta nie jest z gumy, wszystkiego nie pomieści (za to Internet jest, ale o tym na końcu). O imprezach piszemy w naszym grzbiecie głównym, w piątkowym dodatku "Będzie się działo" oraz w tygodnikach powiatowych, których mamy ponad 30, również ukazujących się w piątki.

W grzbiecie informujemy głównie o wielkich wydarzeniach, tych odbywających się pod naszym patronatem albo zamieszczamy relacje z nich. W "Będzie się działo" staramy się publikować informacje o wydarzeniach, które mogą zainteresować wszystkich Czytelników DZ, od Żywca po Częstochowę, czyli o koncertach gwiazd, ważnych premierach teatralnych, tam zamieszczamy repertuar kin i teatrów. Z kolei w tygodnikach powiatowych dajemy informacje o imprezach mniejszych, ograniczonych do tego jednego powiatu. O to, jakie znaczenie mają nasze publikacje dla promocji imprez, należałoby spytać samych organizatorów, ale w piątki mamy ponad 200 tys. Czytelników, i zwykle są to ludzie zainteresowani światem i poszukujący o nim informacji, więc idealny "target" dla wszystkich organizatorów życia kulturalnego. W Internecie zaś działamy za pośrednictwem strony dziennik zachodni.pl i portalu naszemiasto.pl i tam znajdzie się miejsce na wszystkie informacje.

Co stanowi największa trudność w pisaniu o kulturze? Czy organizatorzy imprez są dobrze przygotowani PR-owsko, czy respektują standardy funkcjonujące w branży?

Jak w każdej branży, są ludzie, którzy świetnie znają się na promocji imprez, i tacy, którzy robią to chyba przez przypadek. Wydaje się, że tych drugich jest znacznie więcej niż pierwszych. Co tydzień dostaję mnóstwo maili z informacjami o imprezach, w znakomitej większości brakuje czegoś ważnego, np. ile kosztują bilety.

Podstawowym błędem osób odpowiedzialnych za promocję wydarzeń kulturalnych jest to, że na początku swojej działalności w danej placówce nie identyfikują potrzeb dziennikarzy, tylko wszystkich wrzucają do jednego wora, wysyłając im tego samego maila. A dziennikarze prasowi potrzebują czego innego niż internetowi czy telewizyjni, ja potrzebuję informacji o imprezach, które mają szerokie grono odbiorców, koleżankę z naszej redakcji w Rybniku za to zainteresuje wernisaż rybnickiej malarki odbywający się w tamtejszym ośrodku kultury. Wystarczy przecież tylko zadzwonić do redakcji, dowiedzieć się kto za co i za jaki teren odpowiada, kiedy należy mu przysyłać informacje, z jakimi załącznikami, i prawdopodobieństwo, że ukaże się ona w druku, wzrasta. Za to gdybym miała wskazać osoby, które świetnie znają się na swoim fachu, to mogę wymienić Kingę Knapik z Gliwickiego Teatru Muzycznego, Magdę Gościniak z Silesia-Film, Mirka Ruseckiego z Centrum Kultury Katowice i Pawła Rozkruta z Teatru Rozrywki.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Sztuka nie tylko dla artystów

Rozmowa z Mają Długołęcką-Sarlej (Arket Badania Rynku)

Jaka jest rola badań marketingowych w pracy menedżera kultury odpowiedzialnego za marketing palcówki? Co by mu Pani doradziła w tym względzie?

Warunkiem tego, aby w ogóle mówić o badaniach rynku w kulturze jest rozstrzygnięcie "sztuka dla sztuki/artystów" czy też także "sztuka dla ludzi". Bez zgody na to, że sztuka ma być także dla ludzi, dla widowni, nie ma sensu mówić o badaniach. Badania rynku, dostarczając wiarygodnych informacji, są pomocne osobom które podejmują ważne decyzje. Zmniejszają ryzyko błędów, zwiększają prawdopodobieństwo sukcesu.

W kulturze za sukces możemy uznać frekwencję na imprezie, zadowolenie uczestników, lojalność widowni czyli uczestnictwo w kolejnych imprezach. Zatem menedżer kultury, jak każdy skuteczny menedżer, może rozważać skorzystanie z badań rynku przed podjęciem ważnej decyzji. Stworzenie długofalowej strategii placówki także należy do grona takich ważnych decyzji.

Które badania są ważniejsze? Powszednie, nieduże, wyrywkowe, czy - znaczące, fundamentalne, robione okresowo, raz na pewien czas (np. raz na kwartał, pół roku)?

Wartościowe są te badania, które dopasowane są do potrzeb placówki, zarówno jeśli chodzi o typ informacji, które są potrzebne jak i budżet którym placówka dysponuje.

Co one dają? Pod jakimi warunkami?

Dają informacje, inspirację oraz, często, motywację do wprowadzenia długo oczekiwanych przez klientów zmian. Badania powinny być realizowane profesjonalnie, przez zespół kilku osób, ze szczególną uwagą skierowaną na utrzymanie wysokich standardów rzetelności i jakości na każdym z etapów. Realizacja znakomitego badania jest niemożliwa bez wzajemnego zaufania i doskonałej komunikacji z zamawiającym.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Magiczna moc fotografii

Rozmowa z Marcinem Mazurowskim, fotografem

Czy fotografia ma istotnie magiczną moc łączenia ludzi?

Ma zarówno łączenia, jak i dzielenia. I czy jest to magiczna moc? Jeśli przyjąć, że magię wytwarzają ludzie pomiędzy sobą, to jak najbardziej tak.

Gdzie się ona przejawia, co musi zrobić fotograf, aby ją wyzwolić?

Pozwolić na to, czasem zachęcić. I to swoim przykładem. Choć są środowiska działające wedle ustalonych dawno temu norm społecznych.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Nie ma przeciwieństwa: pomysł czy metoda!

Rozmowa z Arturem Kurkiewiczem

Co Pana zdaniem w kulturze jest ważniejsze - pomysł czy metoda? Dlaczego?

Od lat propaguję holistyczne podejście do wszelkich przejawów aktywności. Dlatego liczy się zarówno pomysł jak i metoda. Jeżeli dodamy do tego skuteczną i precyzyjną realizację - to mamy gotowy przepis. Można jeszcze wstrząsnąć - mieszania raczej nie zalecam.

Jakie "rzeczy" w marketingu kultury są Pana zdaniem notorycznie niedoceniane?

Marketing kultury... wyjątkowo pojemne i bezkresne określenie:) Można jednak wskazać jeden wspólny element - wyobraźnię. Dlatego będę mówił, a raczej prezentował pomysły, których twórcy zostali w nią dobrze wyposażeni. Jestem przekonany, że te pomysły staną się źródłem inspiracji dla uczestników konferencji.

Co by Pan poradził menedżerom kultury, odpowiedzialnym za marketing, rozpoczynającym działalność w nowej firmie? Od czego powinni zacząć - jak powinny wyglądać ich pierwsze trzy kroki, na stanowisku które objęli?

Poradziłbym to, co w każdej innej firmie - po pierwsze dobrze poznać i zrozumieć produkt oraz jego nabywcę. To uniwersalna zasada. Później pozostaje już tylko szukanie pomysłów i inspiracji. Na koniec zalecałbym ostrożność. Marketing rozwija się bardzo dynamicznie wraz z nowymi (lub doskonalszymi) technologiami. Jednakże wiele z tych narzędzi razi nieskutecznością - ale to już temat na inną dyskusję.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Praca menedżera marketingu w kulturze

Rozmowa z Dawidem Komudą

Czy w kulturze zauważa się zapotrzebowanie na doświadczonych menedżerów marketingu? Czy osoba o takich kwalifikacjach znajdzie szybko pracę?

Kultura to bardzo pojemne słowo. Odniosę się do funkcjonowania instytucji kultury. Powiem szczerze, że większość osób pracujących w działach tzw. marketingu czy biurach obsługi widowni to osoby, które w większości ukończyły studia filologiczne czy kierunek kulturoznawstwo. Bardzo rzadko można spotkać doświadczonych, wykształconych marketingowców, a zatrudnienie ich to za wysoki koszt dla niedofinansowanych placówek.

Moderując pewną grupę, w której zamieszczane są ogłoszenia o pracę, zauważam zupełny brak ofert dla osób z takimi umiejętnościami. Jednak patrzę w przyszłość optymistycznie. Wiele projektów inicjowanych choćby przez MKiDN lub Unię Europejską, skierowana jest na podwyższanie kompetencji kadr kultury oraz kształcenie młodych menedżerów kultury. Gdy wzrośnie nasza świadomość dojdziemy do wniosku, że doświadczony marketingowiec, to znaczące wzmocnienie dla działalności instytucji. Ekonomia kultury i zarządzanie kulturą to coraz bardziej powszechne tematy. Za kilka lat będziemy zbierać plony wdrożonych programów.

Jakie kwalifikacje menedżerskie są najbardziej poszukiwane na rynku kultury? Jak można to uzasadnić?

Największą trudnością w sektorze kultury jest sprzedaż twórczość, lub pozyskanie funduszy na realizację projektów. Głównie jest to problem artystów działających poza instytucjami. Z moich obserwacji i kontaktów, odnoszę wrażenie, że najbardziej poszukiwanymi umiejętnościami, są te związane z kompleksowym zarządzaniem sprzedażą, pozyskiwaniem grantów na działalność oraz zdobywaniem i podtrzymywaniem kontaktów ze sponsorami. Coraz więcej twórców decyduje się na działalność poza instytucjami i popyt na wymienione umiejętności będzie stale rósł.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Marketing kultury - problem ogólnopolski

Rozmowa ze Sławomirem Czarneckim (koordynator Obserwatorium Kultury i Medialab, Instytut Kultury Miejskiej w Gdańsku)

Czym zajmuje się Instytut Kultury Miejskiej w Gdańsku i jaki ma to związek z marketingiem?

Działamy na styku kultury i innych sfer życia miasta. Sprawy społeczne, przestrzeń publiczna, rozwój - to nas interesuje w kontekście inicjatyw kulturalnych. Tworzymy różnorodne projekty, a jako Obserwatorium Kultury badamy sektor kultury i o nim dyskutujemy. Szukamy nowej formuły działania instytucji kultury.

Nasz związek z marketingiem jest bardzo praktyczny. Na przykład udostępniliśmy, przydatny dla wszystkich działających w kulturze, raport z badań na temat źródeł pozyskiwania informacji o wydarzeniach kulturalnych, wzbogacony komentarzem Natalii Hatalskiej. Jesteśmy również partnerem projektu "Sztuka dla Widzów - upowszechnianie metod rozwoju widowni wśród kadry kultury." [http://www.rozwojwidowni.pl/]

Główny problem marketingu i promocji kultury w Polsce - to wg Pana?

Niezrozumienie roli marketingu i promocji w kulturze. Nadal bywają postrzegane jako zagrożenie dla jakości życia kulturalnego, wciąż nośne są opinie typu "dobra sztuka nie potrzebuje promocji". Tymczasem marketing i promocja to zestaw przydatnych narzędzi, z których można korzystać w każdym przedsięwzięciu.

Jak Pan ocenia podatność placówek kultury (a więc pracujących w nich menedżerów) na nowe rozwiązania marketingowe? Czy dostrzegają oni we właściwej skali relację - przygotowanie programu (stworzenie produktu) do sprzedanie go (w tradycyjnej nomenklaturze, nazywanego - "organizacją widowni")?

Z przyswajaniem nowych rozwiązań marketingowych jest coraz lepiej. Co do odpowiedniej skali, wcale nie tak łatwo ją określić w kulturze i sztuce, a dyskusja na ten temat właściwie jeszcze się nie rozpoczęła.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Prasa regionalna ostoją kultury w miastach aglomeracji!

Rozmowa z Piotrem Gabryszem, wieloletnim redaktorem naczelnym i dziennikarzem mediów lokalnych a później zastępcą prezydenta do spraw społecznych w Kędzierzynie-Koźlu

Przez wiele lat był Pan dziennikarzem prasy lokalnej i regionalnej. Jak często pojawiała się na Waszych łamach tematyka kulturalna? Czy Pana zdaniem informacje z Waszego pisma mają wpływ na promocję imprez kulturalnych w Kędzierzynie-Koźlu i okolicach?

Informacje się pojawiały i pojawiają dość często. Ma to znaczenie szczególnie dla wydarzeń mniejszych, kameralnych (małe koncerty, wystawy). Mniej jestem zadowolony jeżeli chodzi o poziom merytoryczny tych informacji.

Mam wrażenie, że o wiele za często dziennikarze nie wiedzą o czym tak naprawdę piszą, choć oczywiście nie jest to reguła. Brak podstawowej wiedzy i kulturalnego "otrzaskania" jest jednak widoczny. Sytuację na szczęście ratują ci, którzy interesując się na przykład bluesem lub szantami potrafią wykorzystać swoją pasję i wiedzę do napisania przytomnego tekstu zachęcającego do uczestnictwa w imprezie.

Czy organizatorzy imprez kulturalnych, pragnący by informacje o ich działaniach znalazły się w Piśmie, respektują standardy PR-owskie, czy potrafią składnie przygotować materiał do publikacji?

Główni organizatorzy tak. Mam tu na myśli na przykład Miejski Ośrodek Kultury, czy Miejską Bibliotekę Publiczną, która zresztą przez lata wypracowała sobie swój bardzo skuteczny, własny kanał informacyjny i wierną publiczność. Ale w małych społecznościach organizacją imprez kulturalnych zajmują się również "amatorzy", robiący to sporadycznie. Tutaj już jest problem. W radiu zabija ich trema, materiały prasowe są marne i kończy się najczęściej na wzajemnych pretensjach.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

W kulturze przechodzimy pewnego rodzaju rewolucję!

Rozmowa z Jerzym Szczerbińskim (Kreator Kultury)

Jakie założenia przyświecały powstaniu witryny "Kreator Kultury"?

Z jakichś powodów, liczna w Polsce grupa animatorów i osób zarządzających w kulturze nie została dotąd zauważona przez dużych wydawców. Nie było miejsca, gdzie można by się dowiedzieć co nowego dzieje się w tej sferze. A dzieje się wiele! Przechodzimy pewnego rodzaju rewolucję. Pojawiają się tematy i zagadnienia do tej pory utożsamiane wyłącznie z biznesem, na przykład: zarządzanie marką, budowa strategii rozwoju i strategii marketingowych, profesjonalne zarządzanie ludźmi, benchmarking, pakietowanie usług, pewnego rodzaju programy lojalnościowe itd.

Jakie tematy absorbują dziś środowisko kreatorów kultury - animatorów, menedżerów, twórców?

Na przykład - zmiany jakie niesie z sobą nowelizacja ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (powoływanie dyrektorów na czas określony, możliwość łączenia instytucji kultury, swoiste zrównanie podmiotów publicznych i prywatnych). Niezmiennie ważkim tematem są pieniądze. Odczuwamy pośrednie skutki bessy w gospodarce, samorządy zmniejszają dotacje, mniej jest środków na inwestycje, zmniejszyła się również pula środków przeznaczonych dla organizacji pozarządowych. Od animatorów kultury wymaga się predyspozycji i umiejętności menedżerskich. To dobry czas dla ludzi z pasją i otwartymi głowami.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Formuła pikniku nie przeszkadza

Rozmowa z Łukaszem Wróblewskim

Na czym polega koncepcja rozwoju widowni. Czy istotnie widownię polskich placówek kultury trzeba "rozwijać"? W jakim zakresie?

Instytucje kultury w Polsce bardzo często przygotowują programy tylko dla małej części społeczeństwa, którą stanowią tradycyjni odbiorcy sztuki (tzw. elitarny model kultury). Uważając reklamę za negatywny aspekt społeczeństwa konsumenckiego, nie stosują narzędzi ani strategii marketingowych i w ten sposób zaprzepaszczają okazję na pozyskanie dla swoich programów nowej publiczności.

Założenie zbędności działań marketingowych często wynika z przekonania, że organizacja artystyczna prowadzi wartościową działalność i dlatego już ze względu na ten fakt zasługuje na poparcie. Wydaje się również, że instytucje kultury nie odczuwają potrzeby promowania swych usług, gdyż oczekują, że klienci chcący uczestniczyć w konkretnym przedsięwzięciu artystycznym sami będą badać jakość podejmowanych przez nie działań i zgłaszać się do nich. Idea taka jest jednak przestarzała. W dniu dzisiejszym klienci instytucji kultury mają znacznie szerszy wybór spośród form spędzania czasu wolnego, niż mieli choćby dziesięć lat temu, dlatego też mogą przebierać wśród różnych ofert.

Moim zdaniem rozwój widowni polega na tworzeniu rozległych planów i strategii marketingowych nie tylko z myślą o dotychczasowych odbiorcach, ale również (a może przede wszystkim) z myślą o nowych segmentach rynku. Przykłady zza oceanu dowodzą, że nawet najbardziej renomowane instytucje kultury takie jak: Metropolitan Opera czy Filharmonia Nowojorska mogą równocześnie docierać do różnych grup odbiorców (zarówno tych, które mieszczą się w tzw. modelu kultury elitarnej, jak i tych mieszczących się w ramach modelu kultury masowej) nie tracąc przy tym na swym wizerunku. Ponieważ każdą z wymienionych grup odbiorców charakteryzują inne wartości, interesy, motywacje czy style nowy repertuar, program artystyczny instytucji kultury powinien być przedstawiany i reklamowany na różne sposoby w wielu środkach przekazu i przez rozmaite kanały komunikacji. Znakomitym przykładem może być Metropolitan Opera w Nowym Jorku, która jednego dnia wystawia Carmen ze znakomitą obsadą, scenografią i kostiumami w pełnym przepychu gmachu opery, a następnego dnia to samo przedstawienie wystawiane jest na trawniku boiska szkolnego w jednej z nowojorskich dzielnic.

Na jaki grunt trafiają takie działania? Czy widzowie chcą się w nie angażować?

Oczywiście pozyskiwanie przez instytucję kultury nowych klientów nie jest łatwe. Bardzo często potrzeby kulturalne grupy odbiorców, którą chcemy pozyskać zajmują niską pozycję w ich hierarchiach wartości życiowych i są odczuwane z niższą intensywnością. Zdarzają się osoby, które nie interesują się wydarzeniami sfery kultury, gdyż postrzegają je jako wydarzenia nudne, przeznaczone dla elit społecznych czy też snobów. Ich decyzje rynkowe będą zatem zależne w większym stopniu od ceny, a także miejsca, w którym będzie się odbywać wydarzenie kulturalne. Osoby takie będą szczególnie podatne na działania marketingowe instytucji kultury. Informacji o ofercie kulturalnej poszukiwać będą przede wszystkim w prasie i telewizji, źródłem informacji będzie również rodzina.

Jak już wspomniałem pozyskanie takiej grupy odbiorców nie będzie łatwe, co nie znaczy, że nie będzie możliwe. Za przykład posłużyć mogą wspomniane już koncerty organizowane na trawnikach w Nowym Jorku, którym przyglądałem się wiele razy. Formuła pikniku w żaden sposób nie przeszkadza wykonawcom, co więcej w tego rodzaju przedsięwzięciach uczestniczą artyści z "górnej półki". Brakuje jedynie blichtru kosztownych dekoracji i kostiumów, za to trawniki pełne są słuchaczy, dla których pobyt w sali koncertowej może być krępujący lub takich, którzy nie czują się wielbicielami muzyki klasycznej.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Cztery zasadnicze problemy...

Rozmowa z Tomaszem Szabelskim (Stowarzyszenie "Inicjatywa")

Czy można wskazać najważniejsze problemy dotyczące kultury instytucjonalnej w woj. śląskim?

Z naszych badań wynika, że są ich cztery: profesjonalizacja sektora, budowa publiczności, edukacja kulturalna i budowa dobrego system informacji kulturalnej. Najłatwiej jest powiedzieć o edukacji kulturalnej. Jej brak występuje już na poziomie podstawowym - w szkołach, przedszkolach, gimnazjach.

Co z systemem informacji?

Z badań wynika, że brakuje jednolitego systemu informacji kulturalnej, takiego, który obejmował by nie tylko publiczne instytucje kultury, ale również podmioty pozarządowe i komercyjne (agencje koncertowe, kluby muzyczne, przedsięwzięcia festiwalowe). Wspomnianego systemu brakuje nie tylko dla aglomeracji śląskiej, ale i całego województwa.

Jakie znaczenie posiada słowo profesjonalizacja?

Chodzi o wprowadzenie do zarządzania kulturą nowych ludzi - menedżerów, a wraz z nimi nowych kwalifikacji, często spotykanych w biznesie. Jakie to kwalifikacje? Na przykład wiedza marketingowa, PR, zarządzanie finansami, zarządzanie projektami, zarządzanie zasobami ludzkimi. Dobry profesjonalista, menedżer powinien więc mieć orientację w takich sferach jak - finanse, marketing, zasoby ludzkie i zarządzanie organizacją, niekoniecznie zaś musiał by mieć wykształcenie bezpośrednio związane z kulturą.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Czy SALESmanago znajdzie zastosowanie w marketingu kultury?

Rozmowa z Markiem Stopką (Head of SALESmanago w firmie Benhauer)

Na czym polega przełomowość Waszego rozwiązania SALESmanago?

Do tej pory w Polsce nie mówiło się za bardzo o takich zagadnieniach jak cyfrowa mowa ciała (ang. digital body language) w kontekście rozpoznawania potrzeb potencjalnych klientów. Sądzę, że instytucje kulturalne, które tak samo jak klasyczne firmy mają główny cel - zainteresować właściwą ofertą potencjalnego odbiorcę mogą z tego rozwiązania z powodzeniem korzyści. My w sposób przystępny, także cenowo umożliwiamy korzystanie z technologii, która tak naprawdę za oceanem ewoluuje już od 10 lat, a w Polsce nie były dotąd znana.

Jakie (typowe) problemy działów marketingu (CRM), udaje się rozwiązać przy jego pomocy?

Przykładowy problem to brak spójnej informacji o kliencie, odbiorcy naszych usług. Jeżeli tego nie wiemy to też ciężko jest zweryfikować czy działania które prowadzimy przekładają się na jakiś konkretny cel. W kontekście weryfikacji wydatków instytucji kultury to jest szczególne ważne, ponieważ niejednokrotnie nie korzystają one ze środków własnych. Możliwość dotarcia tylko do naprawdę zainteresowanych osób i móc to zaprezentować np. szefowi w sposób "Proszę o to te osoby, które przyciągnąłem na to wydarzenie. Pojawiły się one u nas z tej konkretnej kampanii." Taka informacja jest bardzo cenna, także w kontekście argumentowania przed sponsorami.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Norma ISO jest użyteczna do zarządzania państwem, kościołem i filharmonią!

Rozmowa z Krystyną Jarocką (laureatką konkursu Człowiek Jakości 2010)

Czy system zarządzania jakością oparty na normie ISO 9001 będzie użyteczny dla placówki kulturalnej (dom kultury, sala widowiskowa, kino, filharmonia)?

Oczywiście, że tak. Norma jest uniwersalna, opisuje wymagania przydatne do sprawnego funkcjonowania różnych organizacji, można ją zastosować zarówno do biznesu, co robi się najczęściej, ale można również do zarządzania państwem, kościołem, teatrem, domem kultury, filharmonią, salą widowiskową. To zależy tylko od wiedzy, doświadczenia, kreatywności i umiejętności odpowiedniego jej czytania. Ja znalazłam zastosowanie do zarządzania życiem i to w wielkim powodzeniem, polecam.

Jakie korzyści takie wdrożenie przyniesie zarządowi, zespołowi pracowniczemu, publiczności?

Korzyści z wdrożenia wymagań Normy ISO 9001 to przede wszystkim oszczędność energii, czasu i pieniędzy oraz polepszenie wizerunku organizacji. Dlaczego? Organizacje z wdrożonym systemem zarządzania jakością funkcjonują bardziej świadomie, układają swoje działania w sposób systemowy. Wiedzą kim są jej klienci (tu publiczność), jakie są kanały dotarcia do nich, jakie mają oczekiwania, w końcu jak oceniają działania organizacji i dlaczego. Zarządowi łatwiej określać kierunki rozwoju, działania do eliminacji oraz miejsca wymagające odpowiedniego finansowania. Praca w dobrze zarządzanej organizacji jest łatwiejsza, każdy zna swoje obowiązki i odpowiedzialność, nie wykonuje się działań zbędnych. Klienci od razu orientują się jaki rodzaj porządku panuje w organizacji, mogą w łatwiejszy , czytelny sposób korzystać z jej usług poprzez przyjazny dostęp do informacji o usługach i dostęp do samych usług. Przecież to są same korzyści!

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Badania marketingowe powinny być codziennością menedżera kultury

Rozmowa z Piotrem Dzikiem

Jaka jest rola badań marketingowych w pracy menedżera kultury odpowiedzialnego za marketing palcówki? Co by mu Pan doradził w tym względzie?

Zasadnicza. Działalność kulturalna, choćby dlatego, że pobiera się opłaty za bilety, jest formą do pewnych granic rynkową. A rynek to zaspakajanie potrzeb. Działanie "na instynkt" czasem się udaje, ale coraz rzadziej. I nie chodzi o zysk, w każdym razie nie tylko a o relacje społeczne. Każdy w kulturze powinien marzyć by w swej placówce zobaczyć tłumy.

Które badania są ważniejsze? Powszednie, nieduże, wyrywkowe, czy - znaczące, fundamentalne, robione okresowo, raz na pewien czas (np. raz na kwartał, pół roku)?

Na co dzień te pierwsze. Można je robić samemu, niedużym kosztem, prawie, że codziennie. Te drugie powinny dawać obraz przekrojowy, powtarzalny, pokazywać trendy. Należy też robić tzw. wielkie badania (na próbach istotnych statystycznie) w przypadku wielkich wydarzeń - jeśli budżet jest milionowy to wydanie kilkudziesięciu tysięcy na badania jest celowe i sensowne.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Witryna instytucji kultury - najczęstsze błędy

Rozmowa z Maciejem Wojciechowskim specjalistą ds. e-marketingu w Agencji Interaktywnej Arcymedia

Jakie są najczęstsze błędy witryn instytucji kultury? Czy można je jakoś skatalogować?

Niska użyteczność utrudniająca osiągnięcie celu witryny to jeden z największych błędów. Obserwując serwisy internetowe instytucji kultury, często mam wrażenie, że nie przeprowadzono analizy przedwdrożeniowej, nie wyznaczono celów witryny i narzędzi, które pozwolą te cele osiągnąć. Źle wybrano wykonawcę, a przede wszystkim nie zapytano użytkowników, co im się podoba, a co przeszkadza w przygotowanym dla nich serwisie. Wiele serwisów internetowych wydaje się być stworzonych "dla instytucji", a nie dla klientów.

Jakie tendencje można zaobserwować w dziedzinie budowy stron www?

Mocnym trendem w dziedzinie projektowania stron internetowych jest Responsive Web Design, będący ukłonem w kierunku użytkowników "mobile" (posiadaczy smartphone'ów, tabletów), których przybywa lawinowo każdego roku. Dzięki tej metodzie projektowania serwis internetowy dostosuje się w optymalny sposób do wielkości wyświetlacza urządzenia, z którego korzysta użytkownik. W dobie "mobile" i mediów społecznościowych serwisy tego typu zdobędą dużą popularność, a to będzie mieć przełożenie na zysk.

Jaki jest wpław Facebooka i całej skoncentrowanej wokół niego aktywności internautów na "klasyczne" witryny instytucjonalno-firmowe? Przy okazji - czy nadal będą miały one rację bytu? Przecież Facebook pochłania powoli cały Internet.

Facebook jest narzędziem wspierającym działalność firm, ułatwiającym dotarcie do grupy docelowej i komunikację. W dużej mierze przejmuje zadania witryn firmowych, jednak moim zdaniem ich nie zastąpi. Witryny firmowe również się rozwijają i dają możliwości, których nie daje Facebook. Nadal stanowią najbardziej wiarygodne źródło informacji. Facebook nie jest też wieczny, 10 lat temu go nie było, za 10 może już go nie być. Instytucje kultury powinny być obecne na Facebooku, jednak nie warto w niego inwestować bez dobrego planu i przygotowania.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Newsletter - cudowna broń marketingowca

Rozmowa z Adamem Synowcem

Jaką rolę - generalnie - spełnia newsletter internetowy - firmy/marki/instytucji rozsyłany do abonentów?

To najszybszy sposób dotarcia z informacjami o naszej działalności, które chcemy przekazać dużej grupie osób zainteresowanych i wprost do nich. Należy pamiętać, że dopiero w drugiej kolejności newsletter pełni rolę promocyjną i reklamową. Jeśli o tym zapomnimy odbiorca w reakcji obronnej przed zalewem reklam odrzuci nasz newsletter nawet go nie przeglądając. I nazwie go spamem.

Jakieś obserwacje związane z tą sferą?

Nadal spotykam się z "newsletterami", które de facto są elektronicznymi wersjami papierowych biuletynów, czy gazetek zakładowych jak z lat 80. zeszłego wieku. Są podzielone na strony, z dużymi, nieciekawymi fotografiami, niezdarnie składane ze nudnie napisanymi i zbyt obszernymi tekstami. A nowoczesny newsletter powinien być budzącym zainteresowanie internetowym skrótem skondensowanej informacji, które w całości zamieszczone są na naszej stronie internetowej (konieczne odsyłacze).

Prosimy o kilka rad doświadczonego dziennikarza dla adeptów nowego dziennikarstwa internetowego, zajmujących się miedzy innymi przygotowywaniem seryjnych, regularnych rozsyłek biuletynowych.

Lubię informacje w newsletterach pisane wręcz według rygorów Twittera, czyli w 140 znakach. To wymusza zwięzłość i konkretność przekazu. Ważne są tytuły i nadtytuły, które mają zainteresować całym artykułem, zamieszczonym w innym miejscu. Teksty do newslettera muszą być pisane samodzielnie, a nie stanowić jedynie skróty (początki) głównych artykułów. Skłaniałbym się nawet do tworzenia dwóch wersji tekstowych, z wysyłką odpowiedniej do konkretnej grupy odbiorców mejlowych (prosta, sucha, elegancka informacja i wersja "kumplowska", napisana bardziej potocznym, gawędziarskim językiem). W obydwu zdjęcia powinny być małe, stanowiąc raczej akcent graficzny przy tytułach a nie przekaz. Newsletter powinien być zajmujący i dać się przeczytać szybko.

Rozmawiał Wiesław Bełz (Konferencje w Domenie Silesia)

POBIERZ W PDF -->

Imprezy kulturalne promuje się jak 20-30 lat temu

Rozmowa z Wiesławem Bełzem (Stowarzyszenie Menedżerowie Kultury)

Jak ludzie zawodowo zajmujący się marketingiem postrzegają działania śląskich placówek kulturalnych w obszarze promocji i PR?

Przyglądając się imprezom odbywającym się w naszym regionie, doszedłem do wniosku, że dziś, w roku 2013, imprezy promuje się, mniej więcej tak jak 20-30 lat temu. Obowiązkowe działania to akcja plakatowa (billboardowa) i umiarkowany PR w prasie regionu (jakże dzisiaj osłabłej), do tego nieśmiałe (nadal!) wykorzystywanie narzędzi internetowych.

Jakaś głębsza strategia? Wykorzystanie choćby prostych strategii marketingowych (grupa dotarcia, grupa docelowa, profilowane kanały komunikacji)? A może coś z rozwiązań CRM ? Może myślenie standardami obsługi klienta? Gdzież tam?! Wszystko to rzeczy nie obecne! Odnosząc się wprost do Pana pytania, odpowiem: te działania postrzegam ze zdziwieniem i ...podziwem. Drugie odczucie jest efektem świadomości, że mimo prostych, nienowoczesnych środków udaje się jednak wiele osiągać. Kultura w Regionie ma się przecież dobrze. Pytanie, czy nie można by uzyskać czegoś więcej?

Na ile dwudniowa konferencja może nauczyć korzystania z najnowszych koncepcji marketingu i PR? Czy jest planowana jakaś kontynuacja na przykład w formie szkoleń, warsztatów?

Dwa dni to rzeczywiście mało, ale od czegoś trzeba zacząć. Mam nadzieję, że zasiejmy ziarno, które wykiełkuje za rok lub dwa. Jeśli impreza spotka się z zainteresowaniem uczynimy ją cykliczną. Wcześniej będziemy organizować warsztaty, w ramach których menedżerowie placówek kultury będą mogli dokonywać przeglądu swoich rozwiązań promocyjnych. Zobaczymy, jakie będzie zainteresowanie.

Rozmawiał Jerzy Szczerbiński (Kreator Kultury - serwis internetowy poświęcony problemom zarządzania w kulturze)

POBIERZ W PDF -->

Patronaty

Patronat honorowy
Patronat medialny

O nas

Stowarzyszenie Menadżerowie Kultury powstało w 2011 roku.
....zdecydowaliśmy się powołać do życia stowarzyszenie.
Jest to organizacja osób pełniących w kulturze funkcje zarządcze, postrzegających świat w kategoriach zadaniowych, których chlebem powszednim
jest działanie i organizacja pracy innych.

Kontakt

Stowarzyszenie Menadżerowie Kultury
ul. PCK 10/1
40-057 Katowice
tel. 32 7000-313
menedzerowie@kultury.org.pl